Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 grudnia 2012

Pędzle do Eylinera - Hakuro H85, Maestro 790









Każda z nas wie, że precyzyjna i równa kreska na powiece, to nie taka łatwa sprawa. Z pomocą przychodzą nam profesjonalne pędzelki.  Ja najbadziej lubię naturalne, niewyzywające kreski, które jedynie pogrubiają linię rzęs. Przedstawiam Wam moich dwóch ulubieńców.


Hakuro H85 Nie wiem jak mogłam funkcjonować bez niego. Jednym słowem,jest świetny. Według producenta przeznaczony do eyelinera i brwi, ale do tego drugiego jest jak dla mnie za miękki. Za to jest idealny do kresek robionych cieniem. Nawet osoba z niezbyt wprawną ręką nie powinna mieć problemu ze zrobieniem precyzyjnej lini. Sam pędzelek jest porządny, ma ok. 16 cm długości i ma bardzo miękkie, syntetyczne włosie. Kosztuje 10 zł i widziałam go tylko w internecie.



Maestro 790 Posiadam wersję R1 o średnicy włosia 1,4mm oraz długości 8mm. Pędzel również jest porządnie wykonany, dobrze leży w dłoni i jest miękki. Nadaje się do robienia kresek eyelinerem w żelu lub płynnym. Dzięki temu, że skówka jest załamana łatwiej nim manewrować i uzyskać naturalny efekt. Pędzle Maestro można kupić na ich stronie lub podczas targów kosmetycznych. 790 R1 kosztuje 12 zł.


Oba pędzelki Wam polecam, zwłaszcza H85 Hakuro.
 Przykładacie uwagę do kresek na powiekach czy wystarczają Wam pędzelki dodane do eyelinerów?


niedziela, 23 września 2012

Wielkie kosmetyczne porządki









Pewnie znacie to uczucie, kiedy trzeba się zabrać do pracy/nauki to wszystkie inne zajęcia wydają się ciekawsze. W taki właśnie okolicznościach zrobiłam wielkie porządki w moich kosmetycznych zbiorach. Bardzo pomocne były chusteczki nawilżane Alterry, które nie sprawdziły mi się do twarzy, ale dzięki Wam dowiedziałam się o ich innych zastosowaniach. Świetnie nadają się do odświeżania pędzli oraz do przecierania paletek .



Pozbyłam się też wreszcie problemu z przechowywaniem tuszów do rzęs. Opakowanie po słuchawkach ozdobiłam wstążką i gotowe ! Na pewno też macie w domu taki pozornie niepotrzebne kartoniki itp.

Na koniec zabrałam się za lakiery. Wyczyściłam każdą szyjkę, tak by lakier domykał się szczelnie i mniej powietrza dostawało się do środka. Nic tak nie wkurza jak "zglucenie" ulubionego koloru. 
Niestety kiedy mam wyrzucić jakiś lakier nawet jeśli nie miałam go rok na paznokciach i  nie wiem czy byłby jeszcze zdatny do użytku to przychodzi mi to bardzo ciężko. To chyba jakaś choroba :D

A wy robicie takie porządki ? Ja w pewien sposób je lubię. Często zdarza mi się znaleźć rzeczy, o których zapomniałam.